Amber - labrador retriever
Szukaj:
Witamy Cię Gościu na Amber - labrador retriever. Zarejestruj się lub zaloguj, aby otrzymać pełen dostęp do strony.
...Nawigacja...
Kontakt
FAQ
Kategorie Newsów
Dodaj link
Dodaj newsa
Dodaj artykuł
Dodaj zdjęcie
Forum
Download
S Y L W I A
S C H R O N I S K O
...Ostatnie Artykuły...
krem
zaufana
kto?
Odpowiedzialność
"Prima"
...tłumacz...
...PRYWATNOŚĆ...
Kopiowanie oraz wykorzystywanie poszczególnych elementów lub całości - ZABRONIONE. Zdjęcia prezentowane na tym blogu są moją własnością. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r. Dz.U.Nr 24, poz. 83)
...szczek...
buuuuuuuxxfffxx#af4123xxfffxxNo i prosiłam - nie kopiuj, to stronka mojego pupila. xxfffxxszczek.ogg
...Witamy...
A M B E R - labrador retriever, maści czekoladowej. 2010-08-23 (poniedziałek) data urodzin, szczęśliwy dzień!! Zapraszam na moją stronkę.
...Apel...
A P E L ! ! ! ! DO WSZYSTKICH WŁAŚCICIELI CZWORONOGÓW!!!!! Jeśli zdecydowałaś (łeś) się mieć psa, kota i wychodzisz z nim na dwór by załatwiał swe potrzeby fizjologiczne - to pamiętaj, że kupy należy sprzątać. Nie jest wstydem posprzątać po swoim populi. Dajesz przykład dobrego wychowania, że każdy odpowiedzialny właściciel ma obowiązek zbierać kupy po swoim czworonogu. 3000Sprzątaj po swoim pupilu!~~Człowiek uczy innych.
...SZKŁO!...
/ PROSZĘ NIE ROZBIJAJCIE SZKŁA NA TRAWNIKACH I CHODNIKACH! POMYŚLCIE DWA RAZY! W widocznych miejscach omijamy rozbite butelki, jednak w trawach, śniegu (zimą) trudno dojrzeć i pies może odnieść poważną kontuzję. Przecież to człowiek udomowił zwierzęta, a teraz przysparza im krzywd.
...Życie z Amberem....
Właściciele o Amberze. (2014.IV.27)To już trzy lata i pięć miesięcy gdy Amber jest z nami i właściwie nie wyobrażamy sobie życia bez naszego "milusińskiego" (a już skończył 3 lata i osiem miesięcy). Mało jest chwil, dni gdy nie ma go z nami, zawsze zabieramy lub dzielimy się obowiązkami byśmy się nie rozstawali. Każdego dnia przynosi nam radość i my staramy się by czuł się wszędzie dobrze i bezpiecznie. To prawda, że zwierze staje się członkiem rodziny i dba się o niego.

(2014.V.03)Przez te lata z Amberem nauczyliśmy się cierpliwości, mniej złych emocji jest w nas. Zmienia się człowiek, gdy w domu jest pies tak kochany. Inaczej się patrzy i myśli o kolejnym dniu - on wnosi w nasze życie wspaniałe chwile. Owszem są one różne - jeśli po naszej obserwacji widzimy, że coś mu dolega reagujemy natychmiast. Przecież on nie powie, a my już znamy jego zachowania. O zdrowie i samopoczucie Ambera dbamy by z nami był jak najdłużej. Radością "tryska", więc na spacerach ma wszelkie zapewnione atrakcje, a najważniejsze dla niego są "zapaszki". Więc i spacerów ma trochę, na których także bawimy się, ćwiczymy. Zdarzają się przyjazne pieski, z którymi także ma wiele biegania, zabawy. W domu jest bardzo spokojny - odpoczywa, śpi w różnych pozycjach, tych zabawnych i bezpiecznych. Nigdy nie wchodzi na siedzenia człowieka (np. fotele, tapczany itp.) - zna swoje miejsce, śpi we własnym legowisku. Czułości i przytulania od nas ma dużo, bo bardzo go kochamy.

(2014.V.12)Poniedziałkowy bardzo wczesny ranek wstawaliśmy około 4.00. Amber był zaskoczony, bo na dworze jeszcze było dość szaro. Jednak jak zawsze chętnie idzie na spacer o każdej porze - było to około 5.30. Potrzeby fizjologiczne załatwił. Nic szczególnego się nie działo, zapakowaliśmy się i w drogę samochodem. Oczywiście Amber od razu w samochodzie usnął. Z dłuższym przystankiem w Zielonej Górze, więc poszliśmy do parku na spacer (a zanosiło się na deszcz). Amber szczęśliwy, gdyż w parku dużo różnych zapaszków. Biegał zadowolony, nie wiedział który zapaszek lepszy. W pewnej chwili "wypróżnił" się i to dość dużo. Ponieważ zaczęło padać, szybko wróciliśmy do samochodu. Był spokojny i deszcz już nam nie groźny. Gdy przestało padać dostał śniadanie (karmę eukanube) i wodę. Ponieważ już byliśmy we troje - poszliśmy do parku na spacer. Pochodziliśmy i Amber zrobił bardzo rzadką kupę - czyli w bardzo krótkim odstępie, ale to jeszcze nas mocno nie zmartwiło. Jednak gdy przyjechaliśmy do Żar i ledwo weszliśmy do mieszkania - Amber zamruczał. Efekt?! - bardzo się "lało" z niego, dosłownie woda. Zmartwiliśmy się!! Wyczekiwaliśmy jak się sytuacja dalej potoczy. Jednak do ostatniego spaceru (około 21.30) nie było żadnych złych oznak zdrowotnych u Ambera. Postanowiliśmy zostać w Żarach, spokojnie poszliśmy spać. We wtorek (13 maj) Amber na porannym spacerze załatwił sprawy fizjologiczne w jak najlepszym porządku. Czyli to był stres poniedziałkowy u Ambera, co też oznacza jak bardzo jest przywiązany do nas. Nie jest to dobre, ale przecież zostaje sam w domu (choć na krótko) i nie ma z tym problemu. Mam nadzieję, że to tylko taki jednorazowy incydent stresowy.

(2014.V.26 - poniedziałek)Temperatura na dworze jest wysoka więc spacery są różnej długości. Z opiekunem Amber chodzi więcej i dłużej - ale zawsze jest to w rozsądnej ilości. Zaś z opiekunką raczej są krótkie. Mimo wszystko zawsze mamy dla niego wodę do picia i staramy się jak najwięcej chodzić po cieniach. Nie ma problemu z wychodzeniem na spacery, gdyż Amber uwielbia "zapaszki". Owszem nie biega, nie ćwiczy na dworze gdy są upały - choć zdarza mu się (gdy jest z opiekunem) spotkać zaprzyjaźnione psy wtedy chwilę pobiega, zaprosi do zabawy w swój typowy sposób (pupa w górze, łapy i głowa na ziemi). Nawet zdarza się, że sam zrobi szalone biegi tzw. "kółeczka" w sprincie. Ale jest to rozprężenie psa.

Bardzo wysokie temperatury (2014.VI.10) nie dają zbytniej uciechy na spacerach. Jednak chodzimy na spacery w miarę gdzie tylko jest cień. Jeśli tylko jest możliwość to w cieniu siadamy i odpoczywamy. Amber sobie po leżakuję, popije wody, którą zawsze mamy ze sobą. Czasami jakieś małe ćwiczonko by dostał smaczka. Nawet stara się sam "zapracować" na niego. Jak wracamy do domu to dajemy mu smycz do niesienia w pysku i w domu dostaje smaczka. Nawet sam zaczepia - puka pycholem w rękę, iż chce "pomóc". Wygląda to zabawnie.


Już po Bożym Narodzeniu (2014.XII.29) czas umyka bardzo szybko. Amber już się przyzwyczaił, że opiekun nie zawsze jest w domu. Czyli bez większych problemów wychodzi z opiekunką na spacery w kantarku, jedynie na południowy spacer wychodzi bez kantarka. Letnie dni były dłuższe z różnymi temperaturami, ale zawsze spacery dostosowane do możliwości. Wspaniałą sprawą był pierwszy wyjazd nad morze z Amberem - w lipcu. Byliśmy tydzień czasu i był bardzo grzeczny. Nie pływał w morzu, ale wchodził do wody bez problemu. Pierwszy raz zobaczył (z górki) tak ogromnie dużo wody. Podróż w obie strony zniósł wspaniale, choć to dość daleko. Jesienne spacery były w pięknym słonku i dość długie, ale gdy padał deszcz skracaliśmy je - czyli znów dostosowane spacery do ilości wody na kark. W miesiącu listopadzie byliśmy z Amberem na spacerze socjalizacyjnym w Gorzowie. Organizowany przez www.piespotrafi.pl (https://www.facebook.com/PiesPotrafi/info?tab=page_info) - psów nie było dużo, ale emocje duże u Ambera. Będziemy starali się uczestniczyć w tych spacerach - będą się odbywały co miesiąc. W grudniu otrzymaliśmy od Agnieszki Kotwas bombki z imionami nas troje - czyli Sylwia, Zbyszek, Amber. Roczek mija i wspaniale jest dzielić życie z naszym pupilem. Jest przyjazny, posłuszny, zabawowy - czyli "nie wchodzi" na głowy.

Niedziela bez śniegu a to już styczeń 2015 rok, ale za to są dłuższe spacery gdy nie ma przymrozków.

Już miesiąc luty i nie było zbytnio śniegu, coś tam po prószyło i zniknęło. Temperatury w dzień są zero lub nawet w plusie, no i śnieg zamienia się w deszcz. Więc spacery i zabawy są na dworze dłuższe. Na początku miesiąca Amber naciągnął przednią lewą łapę, więc biegów i szaleństw staramy się unikać.

Wesoły labuś zawsze nam umila dni, mimo za oknem zróżnicowanych temperatur. Łapa przednia lewa jest wporządku, więc i szaleństwa w bieganiach były. Ale w tej chwili (początek lipca 2015 rok) na dworze jest ogromny "skwar" i spacery są krótkie dla bezpieczeństwa zdrowia i życia zwierzaka i człowieka. Chodzimy w miarę po cieniach i dużo pijemy, odpoczywamy w cieniu. W domu Amber zmienia miejsca leżenia - odpoczynku przeważnie na płytkach podłogowych, zmienia gdy tylko się miejsce zagrzeje. Lubi leżeć w łazience, tam zawsze znajdzie dla siebie kawałek zimnej podłogi. Jest przyjacielem człowieka w każdej chwili.

No i już kolejny listopad (piąty - hura!) z labusiem, czyli czas zacząć przygotowania do świąt. Nie ma żadnych problemów by czas poświęcony labusiowi dzielić na obowiązki - zresztą też kochane - co przygotować na Święta Bożego Narodzenia. Amber ze spacerów przychodzi i śpi w swoim legowisku. Gdy się obudzi to sprawdzi gdzie są Jego "człowieki" i wraca do siebie. Nie marudzi, nie psoci - wie, że jak "człowieki" będą mieli czas to się Nim zajmą. Na dworze jest ciepło choć pada różnej częstotliwości deszcz.

Już po Bożym Narodzeniu 2015 rok. Amber choinki nie ruszył, prezent pod choinkę miał - smaczek "dentastix". Gdy składaliśmy sobie życzenia i dawaliśmy buziaki - Amber podszedł do nas by też buziaka dać. Było jak zawsze miło.

Początek 2016 kolejnego roczku z pupilem zapowiada się jak zawsze miło.
Jest czerwiec (2016 rok-niedziela) i dzisiaj na dworze jest duuuużo chłodniej, ostatnio było w cieniu ponad 30 stopni C. Więc dla nikogo z nas nie było dobrze. Na spacery wychodziliśmy i staraliśmy się docierać do cienia, oczywiście woda zawsze dla psiaka i opiekuna konieczna w plecaku. W takie "skwary" to nawet nie ma mowy o jakiś zabawach na dworze, jedynie Amber (jak mu się chciało) to nosił do kosza na śmieci gałęzie, butelki - czyli "sprzątał świat". W domu szukał zawsze zimnych miejsc: przedpokój, łazienka. Wieczorne (czyli około 22.00) spacery były milsze, gdy już słoneczko nie grzało to Amber żartował - pomagał nieść smycz, "sprzątał świat", to podskakiwał żywiej.
25 czerwca 2016r - Amber zaskoczył nas (zresztą było to drugi raz) - a było w cieniu ponad 32 stopnie C - na południowym spacerze przechodziliśmy koło kałuży i wszedł do niej czterema łapami - tak stał i chwilami łapami ją przemieszał. Zawsze omija każdą kałużę więc to naprawdę wyglądało radośnie. Ale nie dziwiliśmy się. Zawsze nam przynosi radość swoim zachowaniem, więc cieszą nas Ambera pomysły.


Kwietniowy 2017 rok - dzięki Amberowi życie jest wypełnione obowiązkami i radością - człowiek nie "gnuśnieje", zawsze jest gotowy. Od rana ma powód by wstać, ubrać się i mimo pogody wyjść na dwór z Amberem. Dalsze czynności dnia bez szczególnego zastanawia się "idą" jak po "maśle". Owszem są i takie dni, że człowiek i pies mają złe dni. Ale to są sporadyczne chwile. Wtedy każdy z nas stara się "nie nadeptywać" sobie na odcisk - czyli Amber patrzy spod oczu, my nie zwracamy na niego uwagi. Ale nam po chwili przechodzi i wtedy wracają wszystkim dobre humory. No to Amber na spacerach zaczepia łapiąc za smycz, podskakuje by go zaczepić, zbiera plastykowe butelki i kije by wrzucić do kosza na śmieci. No i świat jest nadal wesoły z naszym psiakiem.

Dodane przez ares dnia kwiecień 27 2014 19:27:25 0 Komentarzy - 77 Czytań - Drukuj
...Komentarze...
Brak komentarzy.
...Dodaj komentarz...
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
...Oceny...
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
...Sylwia...
1500Zajrzyjcie na stronkę mojej opiekunki.~~Zawsze będzie Jej miło. http://sylwiakow.dbv.pl/news.php
...Zodiak - lew...
dzień urodzin to poniedziałek
...Logowanie...
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

ODPOWIEDZIALNY OPIEKUN TO TEN, KTÓRY W KAŻDEJ CHWILI MYŚLI ZA ZWIERZĘ.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie